Jak pokazują dane liczbowe firmy consultingowej Oliver Wyman[1], już w 2023 może zabraknąć pilotów liniowych. Światowe zapotrzebowanie na pilotów może sięgnąć aż 50 tys. osób. W czasie pandemii część czynnych lotników odeszła do pracy w innych branżach i już do lotnictwa nie wróci. Mniej młodych osób podjęło szkolenia, a w związku z przepisami zabraniającymi pracy w kokpicie osobom powyżej 65. roku życia, starsi pracownicy stale odchodzą na emerytury. O tym czy uda się zapobiec niedoborom kadry zadecydują w dużej mierze prywatne ośrodki szkolenia. Absolwenci takich ośrodków są gotowi do pracy jako pierwsi oficerowie samolotów komunikacyjnych już w ciągu 18-24 miesięcy od rozpoczęcia kursu.

Rok 2020 był dla branży lotniczej trudny. Według danych Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Lotniczych[1] (IATA) w samej tylko Europie, w porównaniu do 2019, odnotowano niemal 74-procentowy spadek ruchu lotniczego (globalnie spadek sięgnął 70%). Na szczęście uziemione samoloty, odwołane loty czy zamknięte granice powoli odchodzą w zapomnienie. Co ciekawe, wszystko wskazuje na to, że rynek w bardzo krótkim czasie przejdzie od stanu nadmiaru pilotów do ich ostrego niedoboru.

Śniadanie w Madrycie, lunch w Paryżu, kolacja w Londynie

Nie wszyscy wiedzą, że największy ośrodek szkolenia pilotów w naszej części Europy nosi nazwę Bartolini Air i mieści się w Łodzi. Ta polska szkoła pilotów prowadzi szkolenia lotnicze od 2006 roku, a od kilku lat adeptom lotnictwa z całej Europy oferuje szkolenie pod patronatem linii Ryanair. Absolwenci tzw. Programu Mentorskiego Ryanair mają dostęp do przyśpieszonego procesu rekrutacji u tego przewoźnika i aż 98% z nich natychmiast znajduje u niego pracę. Szkolenie w tym programie realizowane jest zgodnie z najwyższymi standardami oraz procedurami linii Ryanair, dzięki czemu absolwenci kursu są doskonale przygotowani do przeszkolenia na samolot Boeing 737 i podjęcia pracy w charakterze pierwszego oficera bezpośrednio po ukończeniu programu w Bartolini Air.

Nasi absolwenci kończą kurs z niezwykle wysokim poziomem kwalifikacji nie tylko dzięki szytemu na miarę procesowi szkolenia w ramach Programu Mentorskiego Ryanair. Dysponujemy także nową i bardzo nowoczesną flotą samolotów Tecnam oraz symulatorami samolotów Tecnam P2006T, Boeing 737 i Airbus A320, dzięki którym ostatnie etapy szkolenia w pełni oddają realia pracy w kokpicie samolotu komunikacyjnego. Bardzo pomaga także fakt, że szkolenie w samolotach odbywa się na międzynarodowych lotniskach (Łódź i Olsztyn-Mazury) z pełną kontrolą ruchu lotniczego, co wymaga od studentów prowadzenia złożonej, anglojęzycznej korespondencji radiowej. Śniadanie w Madrycie, lunch w Paryżu, kolacja w Londynie? Takie możliwości daje tylko zawód pilota. A jeśli połączyć je z widokami na 38 000 stóp mamy pracę idealną.

mówi Bartłomiej Walas, Prezes Grupy Bartolini Air.

Inwestycja, która szybko się zwraca

Koszt udziału w oferowanym przez Bartolini Air Programie Mentorskim Ryanair zwraca się już po 2-3 latach od rozpoczęcia pracy. Suma 59 900 EUR to oczywiście znacząca inwestycja, ale przestaje wydawać się wygórowana, jeśli weźmiemy pod uwagę wysokie, zachodnioeuropejskie zarobki, które zapewniają szybki zwrot z inwestycji, a potem ciekawą  i doskonale płatną pracę aż do emerytury.

Decyzje biznesowe podjęte przez Ryanair w czasie pandemii pozwoliły firmie nie tylko przetrwać trudny dla branży czas w bardzo dobrej kondycji, ale także dalej się rozwijać. W perspektywie najbliższych 3 lat potrzebować będziemy aż 2000 pilotów, co związane jest m.in. z zamówieniem przez Ryanair 210 Boeingów 737-8200. W naszej ocenie to bardzo dobry moment, aby rozpocząć szkolenie i niebawem dołączyć do naszej rodziny, już w roli pierwszego oficera na pokładzie samolotu

mówi Angelo Currao, Pilot Recruitment Manager z Ryanair.

Łódzki ośrodek Bartolini Air kształci pilotów z całej Europy. To jedna z trzech firm na naszym kontynencie, która szkoli przyszłych pilotów liniowych Ryanair i jedyny partner irlandzkiego przewoźnika w regionie Europy środkowo-wschodniej.